• Wpisów:161
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 15:32
  • Licznik odwiedzin:33 859 / 2035 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Umieram żyjąc.
 

 
'' Znam Boga, lecz nie rozmawiam z nim długo, od kiedy zobaczyłem,jak pozwala cierpieć ludziom. ''
 

 
Obejrzyj się za siebie i odpowiedz mi na to jedno pytanie :
Co się stało z tamtą małą dziewczynką?
 

 
'' Hej. Pisze bo tęsknie. Brakuje mi Ciebie jak nigdy. Teraz gdy tyle się działo, chciałam być tylko przy Tobie. Wtulić się mocno w twoje ramiona i zapomnieć o tym wszystkim. Tak strasznie mi Ciebie brak. Wieczorami jest najgorzej. Wtedy to myślę tylko o Tobie.
Nie mogę spać. Normalnie chyba z tego wszystkiego przestałam jeść. Żyje tylko miłością do Ciebie. Żałuje, że to wszystko sie tak potoczyło. Jesteś dla mnie całym światem.
Teraz już wiem, że tylko z Tobą mogłabym przeżyć swoje życie. Nikogo innego nie chce, Tylko Ciebie. Chciałabym położyć się z Tobą na łóżku i rozmawiać o niczym. Albo nawet nic nie mówić , ważne żeby tylko być przy Tobie. Nie wiem czy czujesz to samo, ale wiem ze kiedyś tak było. Kochałeś mnie. Nie mówiłeś tego często ,ale widziałam to w Twoich oczach. To jak na mnie patrzyłeś, jeju.. oddałabym wszystko byś teraz tak na mnie spojrzał. Przyciągnął do Siebie i pocałował tak jak wtedy gdy byłam na Ciebie wściekła. Pamiętam każdą chwile z Tobą , a gdy zamknę oczy widzę Cię. Ten uśmiech ,który powodował mój uśmiech. Muszę powiedzieć, że to były najwspanialsze chwile w moim życiu. Tak bardzo chciałabym Ci to powiedzieć , ale nie umiem. Wiem, że nawet tego listu Ci nie wyśle, bo boje się. Boje się Twojej reakcji na to wszystko. Ale w cholerę jasną kocham Cię, Kocham. I tęsknie za Tobą tak , że aż serce mnie boli.
Mam nadzieje ze kiedyś jeszcze nasze drogi się zejdą i będziemy szczęśliwi. ''
 

death12387
 
kiniuskaa
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Już rok jestem tu z Wami.
Już rok piszę tu o swoich przeżyciach i o uczuciach o których nikt nie wie.

Kolejny rok zjebany...

Może to pomaga, a może nie? Nie wiem. Wiem, że muszę się tutaj rozpisywać, żeby nie wybuchnąć płaczem od duszenia tego wszystkiego w sobie. Znaczy.. Czasami mi się zdarza, ale i tak rzadko. Po prostu potrzebuję tego, by choć minimalnie trzymać się wciąż życia.

Dziękuję, że jesteście.

  • awatar krzyki.ciszy: Rok.. Ach, czasie - zwolnij. My też dziękujemy za twoją obecność.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
'' Jestem zmęczony szefie. Zmęczony wędrówką, samotnie jak jaskółka w deszczu. Zmęczony tym, że nigdy nie miałem przyjaciela, żeby powiedział mi skąd, gdzie i dlaczego idziemy. Głównie zmęczony tym, jacy ludzie są dla siebie. Zmęczony jestem bólem na świecie, który czuję i słyszę. Codziennie. Za dużo tego. To tak jakbym miał w głowie kawałki szkła. Przez cały czas. ''
 

 
No i jestem. Wróciłam. Gówno mi pomogli, w ogóle NIC!
Byłam tak jakby tylko na obserwacji... -,-
Po chuj ja tam jechałam? Żeby odizolować się od wszystkich? No może nie jestem psychiatrą czy jakimś tam lekarzem, ale moim zdaniem właśnie powinnam spędzać więcej czasu z ludźmi, gdy mam depresję. Znaczy no... Powiedzieli mi, że nie mam depresji, tylko zaburzenia zachowania. Czyli jakby mam częściową depresję, ale nie całkiem, ponieważ umiem się uśmiechać. ;oo No, ale w każdym bądź razie po to tam pojechałam, żeby mnie z tego wyleczyli, a oni tylko powiedzieli, że to co robię jest złe. No naprawdę podziałało. -,-

KOSZMAR. KOSZMAR. KOSZMAR.
 

nicoo
 
kiniuskaa
 
Nie wiem gdzie jesteś, nie wiem co mam myśleć ale wiedz, że bez względu na wszystko jestem z Tobą. Pomijając fakt, że jesteśmy zacnymi sprzeciwniczkami boga, to co wieczór modlę się o Twoje zdrowie i szczęście. Co do zdj. to skojarzyło mi się, jak wysyłałam Ci je w wakacje, jak siedziałyśmy na schodach, gdzie zawsze się spotykałyśmy. ( Zmieniłam tylko napis. :3 ) Pamiętam, że wtedy coś Ci wyznałam i pamiętam, że wtedy było dobrze, bez problemów. Dlatego chcę, żeby to zdj. przypominało Ci o tym- jak jesteśmy razem, to nie ma problemów, po prostu nie ma. Nauczyłyśmy się je stosownie ignorować i cieszyć się z byle gówna, żeby o nich zapomnieć. I to było piękne.. oraz z lekka chore. :D
I tak tego nie przeczytasz w najbliższym czasie, ale jak wrócisz i zalogujesz się na bloga i w końcu to zobaczysz to chcę, żebyś wiedziała, że Twoja nachalna przyjaciółka tak łatwo o Tobie nie zapomniała i tęskni każdego dnia, w każdej minucie. I cholernie cholernie się o Ciebie martwi. Kocham Cię, wariacie. <3
  • awatar Seclusion†: Oj... No,no. Co ja się mam z tą nachalną przyjaciółeczką. Bądź mi wdzięczna, że chciało mi się to czytać. ;* A tak już na serio to... no. Masz rację, pamiętam jak razem ignorowałyśmy problemy i pomniejszałyśmy je, choć w rzeczywistości nas przerastały, uciekałyśmy od nich. I to chyba było nie w porządku, bo teraz jest trudniej od nich uciec. I przypomnij sobie też, co nam pomagało zmniejszyć te problemy. :)) Jestem Ci wdzięczna za tamten czas i Ty także się trzymaj. Mam nadzieję, że Ci się powiedzie w życiu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiaj także byłam u psychiatry. Powiedziała to samo co tamta. Szpital to KONIECZNOŚĆ.

Jutro od razu po lekcjach czyli ok. 14.15 wyjeżdżam ze swojego rodzinnego miasta. Jadę do szpitala psychiatrycznego, do Lublina. Teraz jestem w trakcie pakowania. Najbliższa rodzina została już powiadomiona i moja najbardziej zaufana koleżanka też. Strasznie się boję... Nie będzie mnie tu z Wami od 2 tygodni do nawet miesiąca. Na święta na pewno mnie wypuszczą.

JESTEM PRZERAŻONA!
  • awatar Samotna_w_tlumie: Lublin. Godzina drogi odemnie. Mam nadzieje, że się trzymasz. Będzie tylko lepiej.
  • awatar Nikła podświadomość: Nie masz się czego bać, taki szpital pomaga.
  • awatar tajsonowa: Ale dobre jest to, że jesteś poinformowana, że idziesz do szpitala, możesz się spakować. Ja zostałam postawiona przed faktem dokonanym. Trzymaj się w tym szpitalu:*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Jutro o 15.30 znowu jadę do psychiatry. Znowu będę musiała rozdrapywać już prawie zagojone rany, żeby jej wszystko opowiedzieć. Tym razem wybieram się do innego lekarza, innego miasta. Może on zaproponuje leczenie w domu. Szpital to ostateczność. Nie chcę tam jechać. NIE CHCĘ. Okazało się, że tamto skierowanie jest źle wypełnione, więc i tak bym musiała jechać po nowe. Szkoda, że jadę do innej. Już polubiłam tamtą panią. Chciałabym, żeby ona mnie prowadziła. Po powrocie ze szpitala, albo (jak bym ja wolała) bez potrzeby jechania tam. Chciałabym, żeby to ona była moją opiekunką i mnie leczyła.
  • awatar Seclusion†: @krzyki.ciszy: To dość normalne. :) Rozmowa o Twoich problemach, gdy jesteś chora staję się strasznie bolesna. Nie dziwię się dlaczego się boisz. :) Pójdziesz do niego gdy będziesz gotowa. Podobno podjęcie się leczenia i pójście do specjalisty jest to największy i najważniejszy krok wykonany, żeby wyzdrowieć. Powodzenia. :)
  • awatar krzyki.ciszy: Zazdroszczę Ci tego psychiatry. Ja nie mam odwagi. Śmieszne - mam odwagę by się zabić a nie by porozmawiać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Byłam dzisiaj u psychiatry. KOSZMAR...
Wykryto u mnie poważny poziom depresji. Psychiatrę najbardziej zaniepokoiło to, że już pierwszą próbę samobójczą miałam za sobą.

Wysłała mnie do szpitala psychiatrycznego w Lublinie. Półtorej godziny drogi od mojego rodzinnego miasta. Boję się. Nie chcę tam zostawać. Leczenie może potrwać nawet miesiąc. Oczywiście święta spędzę razem z rodziną. Dokładnie nie wiem kiedy zwolni się miejsce i położą mnie na oddział. Mam nadzieję, że dopiero po sylwestrach, ale wątpię. Psychiatra powiedziała, że jeśli jest tak poważna choroba będę jedną z pierwszych na liście oczekujących.

Pani powiedziała, że po moim powrocie dalej będzie mnie prowadziła i zrobi wszystko co w jej mocy, żebym wyzdrowiała. Jestem jej za to wdzięczna, ale czy mi jeszcze da się pomóc?
  • awatar fight for what you love: to trzymam mocno kciuki ;*
  • awatar Seclusion†: @fight for what you love: Oczywiście, że się da prowadzić terapię w domu, na lekach. Niestety leki działają dopiero po 2-3 tygodniach, a moja pani doktor boi się, że coś się do tego czasu zdarzy... Więc powiedziała, że lepiej wyleczyć się w szpitalu porządnie i mieć mnie pod kontrolą niż ciągle bać się, że leki nie zadziałają i zrobię coś głupiego.
  • awatar Shiver.: Da się pomóc!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

fightforwhatyoulove
 
kiniuskaa
 
wiesz co.? nie znam Cię, ale to nieważne. nie rób tego, masz przed sobą całe życie, pewnie jesteś śliczną dziewczyną, będziesz szczęśliwa. ja iedyś straciałm przyjaciołkę przez cały rok nic dla mnie nie miało znaczenia, pozniej mialam anoreksję, pozbierałam się, a wiesz dlaczego.? byłam w szpitalu zobaczyłąm dzieci, które są chore, a mają po 3 miesiące, 2 latka, 12 lat i pragna żyć, ale są chore. czy wyzdrowieja ? nie wiem, ale zdałąm soebie sprawę że ludzie utrudniaja sobie zycie na własne zyczenie, a mozna puscic sobie spoko piosenkę, cieszyc się zyciem, nawet ja nie wychodzi. pomaluj usta szminką, ubierz się ładnie i pomysl, że jestes najlepsza, bo tak jest. ; )
  • awatar Seclusion†: @fight for what you love: Dziękuję. :))
  • awatar fight for what you love: Nawet nie wiesz, ile to dla mnie znaczy. bardzo dobrze, że chcesz się leczyć. Też Ci zycze dużo szczęścia, trzymaj się mała. ;* będe trzymać kciuki . !
  • awatar Seclusion†: Też mi się nie podoba moje teraźniejsze zachowanie. Dlatego, żeby to zmienić podjęłam się leczenia. Dziękuję za te słowa, na pewno nie są mi obojętne. Życzę Ci z całego serca szczęścia. Pozdrawiam. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Moja mama po czwartkowym wydarzeniu nie puściła mnie wczoraj do szkoły, trochę szkoda, bo akurat były zdjęcia. Także zmieniła dzień, w którym idę do psychiatry. Wybieram się do niego już w ten wtorek. Strasznie się boję...

W czwartek przy tym wszystkim był D. Oczywiście (chyba) nie widział tego na własne oczy, ale słyszał krzyki. Słyszał też jak moje przyjaciółki mnie opierdalają. Dzisiaj napisał do mnie tylko : ''Ty jesteś chora...''. Tyle naszej rozmowy. Nie miałam ochoty z nikim o tych wydarzeniach dyskutować. Szczególnie z nim. Wiedział, że to on był tego powodem i teraz wstydzę się mu nawet w oczy spojrzeć.
  • awatar schwepps800: Czy warto tracić bezpowrotnie szanse na szczęście przez kogoś kogo nawet nie interesuje Twój stan? nie jest ciebie wart. Nie rób tego sobie.
  • awatar Gość: gdyby coś ci się stało, Twoja mama by umarła,pomyśl o tym...
  • awatar Seclusion†: @new-life: Długa historia. Aż za długa.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wczoraj około godziny 20.00 odbyła się moja próba samobójcza.
Nie wiem co mnie do tego skłoniło, może po prostu nie mogłam znieść myśli, że tak samo jak mnie kiedyś, teraz ją przytulasz, że tak samo jak kiedyś na mnie, się na nią patrzysz. Wiem, że Twoje nowe dziewczyny to nie moja sprawa, ale ja Cię wciąż kocham. Przepraszam Cię za to, że ciągle wpierdalam się w Twoje życie. Było by dla Ciebie lepiej, gdyby wtedy moja koleżanka mnie nie złapała, a ja bym spadła. Byłoby dla wszystkich lepiej...
  • awatar fight for what you love: prawda jest taka, że zawsze jest tak samo, zawsze ta sama bajka, ale jesli nie da się już nic zrobić, trzeba spróbować zapomnieć, albo nie zwracac na to uwagi. on jeszcze zatęskni, zobaczysz, jeszcze poczuje sie tak jak Ty.
  • awatar Tajemnicza xd: ehh.. ; ( ułoży się ;*
  • awatar Gość: @pierd♡l się babe: Popieram całkowicie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

kiniuskaa
 
kolekcjonerkaxxmysli
 
Boski blog! Gratuluję i trzymaj tak dalej. ;) Dodaję do obserwowanych. ;3
 

kiniuskaa
 
paulinka-zakochana
 
Masz boski blog!! Oby tak dalej. ;) No i oczywiście życzę Ci szczęścia i wytrwałości w związku. ♥ Dodaję do znajomych. ;* Trzymaj się. ;)
 

kiniuskaa
 
kolorowa23
 
Boski blog! ♥ Będę tutaj wpadała częściej i dodaję do obserwowanych. ;)
  • awatar załzawione oczy: dzieki ; D ;*
  • awatar Bella Bruna: shinybox.pl/?ref=cc0a05e shinybox.pl/?ref=cc0a05e shinybox.pl/?ref=cc0a05e shinybox.pl/?ref=cc0a05e shinybox.pl/?ref=cc0a05e
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

kiniuskaa
 
amorki340
 
Masz G E N I A L N Y blog!
Dodaję do znajomych i obserwowanych. ;* Mam nadzieję, że tych zajebistych wpisów będzie coraz więcej. ^^ Życzę powodzenia. ;)
I super temat bloga także masz. ;*
Pozdrawia : Deceased. †
 

kiniuskaa
 
julkaziutka
 
Boski blog! <3 Tematyka przypadła mi do gustu i także wpisy. ;) Gratulację, trzymaj tak dalej. Będę wpadała częściej. ;* Powodzenia w dalszym prowadzeniu bloga. ;)
 

kiniuskaa
 
givememylife
 
Świetny blog! Podoba mi się tematyka i także wpisy. ;) Oby tak dalej. Dodaję do obserwowanych. ;)
 

kiniuskaa
 
rapmoimukojeniem
 
Ej misiaczku! ;* Świetny masz tu blog, wiesz? ;3
 

kiniuskaa
 
moncia1212
 
Masz Z A J E B I S T Y blog! ;)
Oby tak dalej. ;*
Bardzo życiowy, w moim guście. ;)
 

kiniuskaa
 
death12387
 
Świetny blog! Codziennie po kilka razy dziennie na niego wchodzę by zobaczyć czy są nowe wpisy. ;) Oby tak dalej. ;*